Strona Główna SHSRP
Forum Hodowców Szczurów Rodowodowych w Polsce

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
wuwunięta
Autor Wiadomość
wuwuna 


Dołączyła: 15 Kwi 2008
Posty: 2542
Skąd: warszawa
Wysłany: 2009-08-02, 02:15   wuwunięta

Uoi = ja zawsze myślałam, że ona ma przyspieszenie, ale przy Reggae to ona jest spokojna jak owieczka. Tak mniej więcej o 30% jest mniej ruchliwa niż Regguś co jest wręcz niemożliwe, ale jednak. Uoicia nie spoważniała, nadal ma w głowie pstro i cały dzień jej schodzi na szukaniu dziury w całym. Łobuz jakich mało. Swojego pychola musi wszędzie wcisnąć. Moja pięknotka czekoladowa z białym paskiem na czole. A pomyśleć, że ja chciała, żeby zjaśniała. Teraz się z tego śmieję.
W końcu przytyła i oswobodziła mnie z zamartwiania się jej wagą.
Łobuz, ale kochany, zawsze mnie odwiedza i sprawdza czy czegoś dobrego dla niej nie mam.



Wuniaczek lubi oglądać z ramienia świat w około, ale nie lubi jak się ją bierze na ręcę.Za to głaski po uszach i wąsidłach lubi. Niejadek, awansowała na stanowisko naczelnej anorektyczki. Jedzenie jest jej zmorą. W końcu nikt inny jak Uoi jej tego nauczyła. Ale co się dziwić, był czas, że tylko same mieszkały. I pomyśleć, że kiedyś miałam 2 szczury O_o . Kocha wylegiwać się pod kołdrą i sobie siedzi i siedzi. Koleżanki w końcu ją znajdują i jest grupowe spanie wybiegowe. Indywidualistka samica beta. Zawsze musi mnie kompletnie wywąchać i wylizać. Główny lizak stadny.


Bowduś perełka. Zawsze najbliżej człowieka. O niej to tylko w superlatywach. Koniecznie musi na ręcę. Zawsze obłazi człowieka i nie daje mu spokoju. Trzeba się nią zajmować i adorować. Gdy się ją olewa jeszcze bardziej jest nachalna. Ma oczka jak landrynki i jestem od nie uzależniona. Stroi takie miny, że nie jeden przy niej wymięka. Bardzo absorbująca istota. Stworzona specjalnie dla człowieka. Do innych szczurów łagodna i niekonfliktowa. Wysoko w hierarchii. Trzyma się głównie z Ramcią i tworzą duet idealny.
=


Ramudil fenomen. Przejęła od Raggusia słupkowanie i dziś w czasie sesji co chwila wyciągała szyję jak żyrafa. Efekt taki, że nie mogłam się powstrzymać i wstawiłam tyle jej fot. Bo nie mogłam się zdecydować, które lepsze, jak mało kiedy(przeważnie nie mam takiego problemu ). Ramusia normalnie dziś się tak bosko rozkładała, że ja przez cały czas chodziła rozmaślona na maxa. Bo ona się rozwaliła na butach i tak sobie leżała. Jest tak rewelacyjna, że aż słów brak. Chodzi za mną krok w krok. A jak mi się zdarzy odejść dalej to zaraz biegnie, żeby się nie zgubić. Proludzka, proszczurza. Podejrzewam ją, że to właśnie ona jest alfą, ale… No właśnie nie wiem kto, bo alfa się kryje trochę, ale chyba jest, bo jest taki porządek w stadzie. Zero sprzeczek, ani pół rysy na fuzzach. Dziewczęta się podporządkowywują bez najmniejszego sprzeciwu. I tworzą zgraną paczkę. Dlatego mi pasuje Ramuś, bo ona jest taka delikatna jak coś robi, ale zarazem stanowcza. I zawsze musi posprawdzać, czy w pokoju jest wszystko na swoim miejscu. No i przeważnie nie daje mi spokoju tylko wbiega i zbiega po mnie.



Ydżynty ciapciak i koniec. Nie ma swojego zdania, słucha się innych. Mimo to zawsze jest zadowolony i uśmiechnięty. Ma zabawny wyraz pyszczka. Coraz bardziej lubi udawać naleśnika. Ma cudownie szeroką główkę, dzięki czemu wygląda przefantastycznie. Zawsze w świetnej formie.


Dżyliki czuwacz. Zawsze w pogotowiu i nadsłuchuje. Bardzo bystre dziecko. Gdyby była człowiekiem chyba by poszła na strażaka, bo zawsze jest taka skupiona. Tak bystra to była tylko Awcia. Ale co się dziwić, w końcu rodzinka. Jestem z niej dumna. Bo jest taka jak chciałam. I ma piękniuteńkie oczka. Takie perełki czarne. Jako jedyna, Bo reszta ma oczka blazedowe/huskulkowe z czerwoną żrenicą. A ja te czysto czarne ubóstwiam. Przebojowa panna. Naramienna. Z cudownie równomiernie pofalowaną sierścią, bardzo gęsto i kruczoczarną. Z owłosionymi uszami. Cud!!! Nic nie jest jej straszne.



Reggae mam nieodparte wrażenie że zamienił się z siostrą miejscówkami. Talia osy. Jędrne ciałko. Ale ja nie o wyglądzie. On ma adhd. Ale, ale no takie zaawansowane, że nawet Uoi czy Wun przy nim by wysiadły. O_O
On ma taki motor w tyłku, że sam nie wie w którym miejscu w danej chwili chce być. Efektem jest, że chce być w jednym czasie w wielu miejscach. Bardzo często jestem tratowana przez niego, bo on się tak spieszy, że mnie nie zauważa. Pędzi 20/h 7 dni w tygodniu. Normalnie nie wiem on jakieś duracelki używa czy co. Nie do zniszczenia chłopak.
Owszem jak już na mnie wpadnie to musi się pomiziać, żeby nie było. Kiedy nie biega/skacze/wdrapuje, zjeżdża to jest nacycny. Czasem zdarzy mu się zasnąć, ale rzadko. :D :D Jest w nim tyle energii pozytywnej, że aż mi się udziela.
Jak się go bierze na ręce to wtedy mięknie i daje się miziać, ale jak tylko się przestanie go tarmosić to zaraz mówi, że już nie ma czasu. Rewelacyjny jest.
Ja to mam szczęście, mam większość samic spokojnych i jednego samca z adhd.
Misiek ma słabe foty, bo tak się kiernosiły, że nie mogłam za nim nadążyć.
Ech już wysiadłam. Chyba starczy, mam nadzieję, że was nie zamęczę, ale długo się leniłam więc najwyższy czas przypomnieć o sobie.

_________________
Administracja forum SHSRP: Ban dla użytkowniczki za nadużycie uprawnień i naruszenie ciągłości forum.
 
 
 
L. 
Hodowca
V-ce Przewodnicząca


Dołączyła: 12 Kwi 2008
Posty: 3019
Skąd: Olsztyn/Sopot
Wysłany: 2009-08-02, 13:23   

http://vrzucacz.chill-lab...3_642039623.jpg :luuv:
:rotfl: :cojest:
_________________
 
 
 
wuwuna 


Dołączyła: 15 Kwi 2008
Posty: 2542
Skąd: warszawa
Wysłany: 2010-08-26, 11:36   

kop, kop
Dużo zmian....nie będę pisać, na allo jest wszystko, ale co szkodzi się fotami pochwalić.

Spieszę donieść, że szczurancjusze mają się świetnie również Bowdusia i Raś.
Bowdusi zdjęłyśmy z wetką w poniedziałek kołnież była idealnie zagojona, dzielna, wielka moja damula. Jest cudowna każdego potrafi z miejsca rozkochać, do tego stopnia, że zaczęli mnie w lecznicy zaczepiać obcy ludzie mówiąc, że dr Kasia się chwaliła nią na FB.
Normalnie moje truskawkowe robi furrorę. Wow.
Raś po wizycie we wtorek u dr Kurskiego zachwyca cały czas i jeszcze bardziej. Będę się chwalić a co. On jest sztuczny, jego serducho bije cudownie i prawidłowo, jedyne pojedyncze przedwczesne skurcze nadkomorowe się ujawniają. Jak tak dalej pójdzie to może zniesiemy leki. Chyba i tak jestem najdumniejsza na świecie z nich. Są wyjątkowe moje maluchy i drugich takich nigdzie nie znajdziecie.

Dżyliki już bezapelacyjnie została odłączona od stadka intektualistów i przejmuje pałęczkę uczenia posłuszeństwa i miziatości chłopców. Już oficjalnie zamieszkała z Ÿumlacz i Xibbulą. Następnym stopniem jest dołączenie Jokómkele i Charlie'go i Góró, potem Tepikóla. I zobaczymy jak nam pójdzie.

Jeszcze muszę obfocić klatencję, bo są prześliczne a ja się jeszcze nie chwaliłam.


Ÿumlacz


Xibbulla


Charlie


Jokómkel


Dżyliki


Raś


Hóódżól


Góró


Bowdusia


Kóelkonos


Tepikól
_________________
Administracja forum SHSRP: Ban dla użytkowniczki za nadużycie uprawnień i naruszenie ciągłości forum.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.23 sekundy. Zapytań do SQL: 13