Strona Główna SHSRP
Forum Hodowców Szczurów Rodowodowych w Polsce

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Wzory umów adopcji i sprzedaży szczura
Autor Wiadomość
Asaurus 
Dźwiedź


Wiek: 37
Dołączył: 17 Wrz 2012
Posty: 540
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-09-20, 22:03   Wzory umów adopcji i sprzedaży szczura

Przy okazji porządkowania papierów naszych ogonów, przygotowałem wzory trzech rodzajów umów. Po czym stwierdziłem, że może się komuś też przydadzą, więc je udostępniam.

Umowa adopcji szczura

Będzie przydatna przy adopcjach lub nieodpłatnym przekazywaniu szczura rodowodowego, zazwyczaj już dorosłego.

http://dl.dropbox.com/u/2...%20adopcja.docx
http://dl.dropbox.com/u/2...a%20adopcja.doc


Umowa przekazania/kupna-sprzedaży szczura rodowodowego

Druga będzie przydatna hodowcom sprzedającym maluchy ze swoich miotów.

http://dl.dropbox.com/u/2...20wlasnosc.docx
http://dl.dropbox.com/u/2...%20wlasnosc.doc


Umowa współwłasnościowa kupna-sprzedaży szczura rodowodowego

Trzecia, najbardziej rozbudowana umowa jest na szczura hodowlanego oddawanego na współwłasność.

http://dl.dropbox.com/u/2...olwlasnosc.docx
http://dl.dropbox.com/u/2...polwlasnosc.doc

Oczywiście powyższe pliki można wykorzystywać jak i modyfikować, dlatego udostępniam wersje edytowalne. Proszę jedynie, aby nie przypisywać sobie autorstwa, a w przypadku dalszego udostępniania, czy umieszczania na serwerach, proszę o wspomnienie, że autorem jest Asaurus. Poprzez udostępnienie powyższych plików, nie zrzekam się praw autorskich do nich. Mam nadzieję, że umowy się przydadzą.

Wszelkie sugestie czy wyłapane błędy proszę wpisywać w temacie poniżej lub przekazywać poprzez PW.
 
 
Nakasha 


Wiek: 33
Dołączyła: 09 Cze 2008
Posty: 2672
Skąd: Białystok
Wysłany: 2012-09-21, 11:28   

Asaurus, każdy hodowca ma swój wzór, który stosuje od lat, ale kto wie, może komuś się przydadzą... :) Wyglądają nieco inaczej, niż to, co my stosujemy.

Cytat:
pod opiekę Szczura o wartości rynkowej

Bogowie. :shock: Przerażające określenie. Nie podchodzimy do szczurów jak do przedmiotów, którymi obraca się na rynku. Moim zdaniem takie sformułowanie jest niedopuszczalne. ;)

Cytat:
zabrania Prawo Polskie

Wystarczy zabronionych przez prawo. Dodawanie "polskie" może być dyskusyjne, bo obowiązuje nas nie tylko polskie prawo, ale również międzynarodowe. Ratyfikowane akty międzynarodowe stają się częścią polskiego systemu prawa, to prawda, niemniej nie można o nich powiedzieć, że są "polskie". To taka luźna uwaga, "polskie" tak naprawdę nie przeszkadza, może być, może tego określenia nie być. Tylko piszemy to z małych liter.
Cytat:

5. wie, iż zgodnie z art. 431 KC, od momentu przekazania Szczura Właściciel ponosi pełną odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez Szczura, z wyjątkiem okresu przekazania Szczura pod opiekę Hodowcy lub innej osobie przez niego wskazanej, na czas krycia, wtedy odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez Szczura ponosi Hodowca.

Wydaje mi się, że to jest zbędne. W umowie trzeba podkreślać odpowiedzialność Właściciela za życie i zdrowie szczura, obowiązek leczenia, zapewnienia odpowiednich warunków bytowych, itp., a nie coś takiego. Poza tym nie wydaje mi się, aby ktokolwiek, kiedykolwiek, chciał od hodowcy zwrotu kosztów ładowarki przegryzionej przez kupionego szczura... po prostu, moim zdaniem, to brzmi dziwnie i nieodpowiednio w kontekście szczurów. :)

Cytat:
4. Szczur jest wolny od wad prawnych, w momencie podpisywania umowy Hodowca jest prawnym właścicielem Szczura, oraz że wszedł w jego posiadanie nie łamiąc Prawa Polskiego.

Tak samo - zbędne i brzmiące dziwnie w kontekście żywego stworzenia.

Cytat:

6. w przypadku decyzji o nierozmnażaniu Szczura, Hodowca zastrzega sobie prawo do odstąpienia od umowy, bez ponoszenia żadnych kosztów i roszczenia sobie żadnych praw do Szczura.

A tego nie bardzo rozumiem. :D Czy mógłbyś wyjaśnić? Kto podejmuje decyzję o nierozmnażaniu i czemu hodowca miałby odstępować od umowy?

Cytat:

Niniejsza umowa w kwestiach finansowych zaczyna obowiązywać od dnia podpisania, w pozostałych (dotyczących Szczura) od dnia przekazania Szczura Właścicielowi. Umowa zostaje natychmiastowo rozwiązana w następujących przypadkach:

Umowa obowiązuje od dnia podpisania, zawsze. Jest tak sformułowana, że nie ma potrzeby, aby część postanowień zaczynała obowiązywać później. :)

Poza tym trzeba pamiętać, że sprawy zaliczki i rezerwacji są ustalane na zasadzie umowy ustnej, z ewentualnymi dowodami akceptacji umowy w postaci postów na forum, wiadomości, e-maili i świadków. Umowy ustne są tak samo wiążące jak pisane. ;)

Poza tym wydaje mi się, że jest ok.
 
 
 
susurrement 
członek SHSRP


Wiek: 28
Dołączyła: 29 Lip 2009
Posty: 467
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-09-21, 15:31   

Nakasha napisał/a:
Cytat:
4. Szczur jest wolny od wad prawnych, w momencie podpisywania umowy Hodowca jest prawnym właścicielem Szczura, oraz że wszedł w jego posiadanie nie łamiąc Prawa Polskiego.

Tak samo - zbędne i brzmiące dziwnie w kontekście żywego stworzenia.


to stały element umów psich czy kocich, czemu miałby nie dotyczyć także szczura? zupełnie nie ten kaliber, to fakt, ale mimo wszystko wydaje mi się, że to ma sens.
_________________
szczury Fiona, Całusek, Molly, Skarpetka, Bajka, Bilbo i Bójka&Brawurka
kjujiki Rich, Puszka, Stefan; koty Toby i Dafne; jeż Zefir; psy Pikolo i Molly, Nela
za TM 43 aniołki
 
 
 
Nakasha 


Wiek: 33
Dołączyła: 09 Cze 2008
Posty: 2672
Skąd: Białystok
Wysłany: 2012-09-21, 15:55   

Bo to znowu przejawy podejścia zwierzę = rzecz... zupełnie, jak przy handlu. Ok, my te szczury sprzedajemy, ale to nie jest główny cel hodowli i nie chcę, aby nowy właściciel miał umowę sformułowaną jak przy zakupie tostera... czy traktował mnie jak sprzedawcę... a z tym to mi się kojarzy. ;)
 
 
 
quagmire 
Członek SHSRP

Dołączyła: 16 Lip 2009
Posty: 2183
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-09-21, 16:09   

A co to są wady prawne?
 
 
Asaurus 
Dźwiedź


Wiek: 37
Dołączył: 17 Wrz 2012
Posty: 540
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-09-21, 22:03   

quagmire, "Wady prawne mogą polegać na tym, że:
- sprzedawana rzecz nie należy do sprzedającego, lecz jest własnością osoby trzeciej,
- sprzedawana rzecz jest obciążona prawem na rzecz osoby trzeciej (np. hipoteką albo zastawem)."
Pośrednio w szczególnych przypadkach, taką wadą prawną może się okazać nieuregulowany stan prawny zwierzęcia, czyli w praktyce przekazywanie sobie zwierząt bez spisywania umowy lub rozwiązywania poprzedniej.

Umowa właśnie ma regulować stan prawny zwierzęcia, więc wspominanie o braku wad prawnych jest jak najbardziej na miejscu.

Nakasha, niezależnie od chęci hodowcy i tego, w jakim celu rozmnaża szczury, każde zwierzę w świetle prawa jest przedmiotem o jakiejś wartości przeliczalnej na pieniądze. Problem zaczyna się, gdy ta wartość nie jest jednoznacznie określona. Wtedy, w momencie sporu, trzeba się posiłkować rzeczoznawcami i sądami. Jeden prosty zapis w umowie rozwiązuje problem, który w drodze sądowej może trwać nawet latami. Niestety nasze prawo jest tak skonstruowane, że dopóki nie ma jednoznacznie określonej wartości zagarniętego czy ukradzionego mienia, to nie można sklasyfikować rangi czynu i wszcząć postępowania. A to jak łatwo policzyć, najczęściej skończy się śmiercią szczura (przedmiotu postępowania) ze starości , może nawet, zanim zacznie się jakikolwiek proces sądowy, co tylko bardziej skomplikowałoby ewentualną sprawę.

Trzeba też zdać sobie sprawę, po co w ogóle są zawierane te umowy. Skoro umowa ustna jest tak samo wiążąca co pisemna, skoro i hodowca i opiekun szczura chcą dla niego jak najlepiej, to po co się bawić w te papierki? Odpowiedź jest prosta: bo ludzie kłamią, kręcą i oszukują. W przypadku sporu dotyczącego umowy ustnej jest słowo jednej osoby przeciwko drugiej i ten, kto jest bardziej wygadany jest górą. W przypadku umowy pisemnej sprawa jest już bardziej jednoznaczna i im bardziej rzeczowa i dokładna umowa, tym skuteczniej reguluje wszelkie sprawy sporne. Rozumiem emocjonalne podejście do szczurów, a tym bardziej do oddawania swoich wypieszczonych maluchów, ale papier jest nieczuły i im bardziej technicznym i suchym językiem umowa jest sformułowana, tym będzie skuteczniejsza w przypadkach spornych. Nie będzie pozostawiała miejsca na dowolną interpretację, a co za tym idzie przeinaczanie faktów w niej zapisanych. Nie widziałem wszystkich umów, których używają hodowcy, ale te, które podpisałem, czy miałem podpisać, ruszyły mną na tyle, że po konsultacji z prawnikiem w mojej firmie skleciłem powyższe umowy. Nie chodzi mi tutaj o krytykowanie kogokolwiek, tylko o dobro szczurów, bo w praktyce w momencie sporu ludzi, to zwierzęta najbardziej cierpią, a im cały proces się wydłuża, tym gorzej dla czworonogów.

Co do zapisu o prawie polskim to przyznam, że nie jestem prawnikiem i właśnie o takie uwagi - poprawki mi chodzi.

Cytat:

Cytat:

5. wie, iż zgodnie z art. 431 KC, od momentu przekazania Szczura Właściciel ponosi pełną odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez Szczura, z wyjątkiem okresu przekazania Szczura pod opiekę Hodowcy lub innej osobie przez niego wskazanej, na czas krycia, wtedy odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez Szczura ponosi Hodowca.

Wydaje mi się, że to jest zbędne. W umowie trzeba podkreślać odpowiedzialność Właściciela za życie i zdrowie szczura, obowiązek leczenia, zapewnienia odpowiednich warunków bytowych, itp., a nie coś takiego. Poza tym nie wydaje mi się, aby ktokolwiek, kiedykolwiek, chciał od hodowcy zwrotu kosztów ładowarki przegryzionej przez kupionego szczura... po prostu, moim zdaniem, to brzmi dziwnie i nieodpowiednio w kontekście szczurów.


Po pierwsze umowa nie powinna służyć wychowywaniu czy tłumaczeniu, co Właściciel powinien robić, do tego najlepiej się nada kolorowa broszurka czy książka o pielęgnacji i opiece nad szczurem wręczana wraz z wyprawką. Dużo więcej ludzi przeczyta do końca zwięzłą kolorową broszurkę z odnośnikiem do forum, niż przebrnie przez ten prawniczy bełkot. Umowa jest tylko po to, aby się zabezpieczyć na wypadek, gdyby któraś ze stron grała nie fair w przyszłości. Jeżeli byśmy zakładali, że każdy będzie się zachowywał ok, to umowy nie byłyby w ogóle potrzebne.
Po drugie chodzi tutaj o odniesienie do prawa, które mówi, że za szkody wyrządzone przez zwierzę odpowiada jego właściciel lub aktualny opiekun. W przypadku współwłasności, właścicieli jest dwoje, więc w świetle prawa może dojść do sytuacji, że osoba będąca fizycznie kilkaset kilometrów dalej, będzie odpowiadała za to, że szczur kogoś pogryzł. Raczej roszczenia o przegryziony kabel zostałyby wyśmiane przez sąd, ale już pogryzione dziecko znajomych, które jest 'uczulone' i musiało przejść wielomiesięczne, drogie leczenie, a do tego zostanie mu na psychice skaza do końca życia, jest dużo bardziej prawdopodobne, bo ludzie są mentalnymi świniami i wykorzystają każdą sytuację. W skrócie, w tym punkcie chodzi o to, że za szkody wyrządzone przez szczura odpowiada osoba, która aktualnie się nim opiekuje.


Cytat:

Cytat:

6. w przypadku decyzji o nierozmnażaniu Szczura, Hodowca zastrzega sobie prawo do odstąpienia od umowy, bez ponoszenia żadnych kosztów i roszczenia sobie żadnych praw do Szczura.

A tego nie bardzo rozumiem. Czy mógłbyś wyjaśnić? Kto podejmuje decyzję o nierozmnażaniu i czemu hodowca miałby odstępować od umowy?


Oczywiście decyzję o nierozmnażaniu podejmuje hodowca, bo to on oświadcza to, co jest zapisane w tym punkcie. Ten punkt akurat chroni interesy hodowcy w przypadku, jeżeli stwierdzi on, że sprzedany szczur jest mu totalnie niepotrzebny hodowlanie, a Właściciel będzie go chciał naciągać na współfinansowanie leczenia i badań. Na podstawie tego punktu hodowca może odstąpić od umowy po to, aby nie musieć ponosić kosztów, czy użerać się z upierdliwymi ludźmi. Pośrednio ten zapis także chroni właściciela szczura w przypadku, gdy hodowca porzuci hodowlę czy daną linię lub zwyczajnie olewa próby kontaktu, przez co można domniemywać, że podjął decyzję o nierozmnażaniu danego szczura. Chociaż do tego jest inny, bardziej konkretny zapis.

Cytat:

Cytat:

Niniejsza umowa w kwestiach finansowych zaczyna obowiązywać od dnia podpisania, w pozostałych (dotyczących Szczura) od dnia przekazania Szczura Właścicielowi. Umowa zostaje natychmiastowo rozwiązana w następujących przypadkach:

Umowa obowiązuje od dnia podpisania, zawsze. Jest tak sformułowana, że nie ma potrzeby, aby część postanowień zaczynała obowiązywać później.

Poza tym trzeba pamiętać, że sprawy zaliczki i rezerwacji są ustalane na zasadzie umowy ustnej, z ewentualnymi dowodami akceptacji umowy w postaci postów na forum, wiadomości, e-maili i świadków. Umowy ustne są tak samo wiążące jak pisane.


Owszem umowa obowiązuje od dnia podpisania na zasadzie, że nie może wcześniej. Jednak dzięki odpowiednim zapisom, jak ten powyżej, pewne jej punkty mogą zacząć obowiązywać później. Chodzi tutaj o okres między podpisaniem umowy a przejęciem szczura. Wiem, że w rzeczywistości papierki są załatwiane na końcu i to nieraz wiele miesięcy po fakcie przekazania zwierzęcia, jednak prawidłowo powinno się podpisywać umowę w momencie wpłaty zaliczki, tak aby chroniła właściciela na wypadek, gdyby szczur do niego nie dotarł. Problem polega na tym, że gdyby podpisać taką umowę na kilka tygodni przed odbiorem, to w praktyce, bez powyższego zapisu, przyszły właściciel powinien utrzymywać i odpowiadać za szkody wyrządzone przez szczura, który jest jeszcze fizycznie w hodowli.


Podsumowując, starałem się stworzyć umowę dwustronną, chroniącą interesy i hodowcy i właściciela. Dobra, wyważona umowa jest dużo cięższa do podważenia, a jej uszczegółowienie, nawet kosztem pisania oczywistych rzeczy, skraca potencjalny spór, a to w praktyce przekłada się na dobro zwierzęcia, bo to jego interesy są tutaj najważniejsze i je tak na prawdę taka umowa powinna chronić.
 
 
Nakasha 


Wiek: 33
Dołączyła: 09 Cze 2008
Posty: 2672
Skąd: Białystok
Wysłany: 2012-09-22, 00:03   

Cytat:
Problem zaczyna się, gdy ta wartość nie jest jednoznacznie określona.

Ale przecież nigdy, przenigdy nie zdarzyło się, aby wartość szczura nie była określona. Kompletnie nie mam pojęcia, po co o tym piszesz... teraz mam wrażenie, że traktujesz nas jak małe dzieci, które nie wiedzą o podstawowych rzeczach. ;)

Cytat:
Jeden prosty zapis w umowie rozwiązuje problem, który w drodze sądowej może trwać nawet latami.

Przecież taki zapis jest w absolutnie każdej umowie... Tylko brzmi inaczej, niż Ty podałeś, np. "cena za szczura wynosi 60 pln." A jeśli się zdarzy, że go nie będzie, to umowa w ogóle jest nieważna, bo cena przy umowie sprzedaży należy do "składników niezbędnych" (essentialia negotii), bez których umowa nie jest wiążąca.

Cytat:
im bardziej technicznym i suchym językiem umowa jest sformułowana, tym będzie skuteczniejsza w przypadkach spornych.

Nie zgodzę się z tym. Jasność postanowień nie zależy od ich "suchości". Techniczny język również musi być dostosowany do przedmiotu umowy.

Cytat:
szkody wyrządzone przez szczura odpowiada osoba, która aktualnie się nim opiekuje.

Pisałam o umowie sprzedaży, nie współwłasności. W wypadku sprzedaży to jest po prostu zbędne. Poza tym kwestia odpowiedzialności jest bardziej skomplikowana, bo bierze się pod uwagę przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody, np. brak nadzoru rodzica nad swoim dzieckiem.

Cytat:
umowa nie powinna służyć wychowywaniu czy tłumaczeniu, co Właściciel powinien robić,

A jednak tak jest. Gdy chętny czyta wzór umowy, łatwo mu określić, jak hodowca podchodzi do swoich szczurów. Czy jak do towaru, czy jak do żywego zwierzęcia.

Cytat:

sprzedany szczur jest mu totalnie niepotrzebny hodowlanie, a Właściciel będzie go chciał naciągać na współfinansowanie leczenia i badań

No sorry, ale współwłasność polega na tym, że obie strony uczestniczą w decydowaniu o szczurze! Nawet jeśli szczur okaże się z czasem "nieprzydatny". Jak szczur jest niehodowlany, to się pozbywam "problemu"? O nie. ;) A na pewno nie ja. I nie chciałabym, aby kiedykolwiek, jakikolwiek hodowca tak zrobił.... chyba, że za zgodą drugiego właściciela. Jak szczur jest mój, to nieważne, czy jest hodowlany i u kogo mieszka, ja ponoszę za niego odpowiedzialność, również finansową, zazwyczaj w połowie. W praktyce rzadko kiedy domki współwłasnościowe chcą zwrotu kosztów leczenia, ale jeśli chcą, to hodowca powinien je zwrócić... nie chciałabym aby pojawiła się praktyka "porzucania" swoich szczurów współwłasnościowych....

Inna sprawa, gdy hodowca "porzuca" hodowlę, nie dopełniając obowiązków. Ale czy w tej sytuacji warto go chronić, dawać mu furtkę uwolnienia się od tego obowiązku? Nie wiem.

Cytat:

bez powyższego zapisu, przyszły właściciel powinien utrzymywać i odpowiadać za szkody wyrządzone przez szczura, który jest jeszcze fizycznie w hodowli.

Nie. :) Wszystko zależy od sformułowania.


Co do umowy ustnej. Wiesz, wychodziłoby na to, że umowy pisemne trzeba podpisywać w momencie zgłaszania się na chętnego w miocie. Wiadomo, że tak nie jest. Pewne postanowienia są ustalane tylko i wyłącznie ustnie, dla wygody obu stron. Np. sposób dokonywania rezerwacji, wpłaty zaliczki i rezygnacji ze szczura. Nie trzeba tego potem powtarzać w pisemnej umowie. Można - nie trzeba.


Fajnie, że się zaangażowałeś i wysiliłeś, by te umowy napisać. :) Niemniej mam swoje zastrzeżenia, bo trochę inaczej podchodzę do tej kwestii. :) Nie wiem jak inni, musieliby się wypowiedzieć.


Jest jeszcze jedna sprawa: dokładne brzmienie umów nie miało znaczenia przed 2012 rokiem, bo i tak każdy mógł rozmnażać sobie zwierzęta i nikt nie mógł mu tego zabronić. Umowa była tylko straszakiem. Teraz to się zmieniło, więc umowy powinny być formułowane bardziej starannie. Ja swoją też muszę trochę zredagować, mam nadzieję, że niedługo znajdę na to chwilkę.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.06 sekundy. Zapytań do SQL: 14